sobota, 5 stycznia 2013

rozdzial 4 Dzien przed wyjazdem do Polski

Dzisiaj wstałam bardzo podekscytowana bo już jutro wyjeżdżamy do Polski było mi trochę żal że nie mogę wziaść Rose ale obiecuję sobie że wezmę ją kiedy indziej.Zerwałam się z łóżka i natychmiastowo zaczęłam pakować potrzebne rzeczy.Z jedej walizki zrobiły się 3 i jedna torebka podręczna.Weszłam na chwilę na twittera i były już tam zdjęcia z grilla a fanki komentowały i dodawały nam posty na stronki najwięcej miał Hazza.Następnie weszłam na skype gdzie byli chłopcy natychmiast do mnie zadzwonili a ja odebrałam.
-Siemka Em zawołali razem.
-No hej.
-Jak wiecie wyjeżdżamy razem z Harrym do Polski na cały tydzień.
-Super bawcie się dobrze
-Spakowałaś się . ?
-Oczywiście że tak bo dziś w nocy wyjeżdżamy.
-Pokazałam im moje walizki.
-A nagle do chłopaków dociera Harry i mówi Hej EM.
-Hej niestety już kończe bo za 1 godzine mam sesje paa wpadnę później pa.
Po czym się rozłączyłam.Ubrałam taki zestaw.Zjadłam płatki z mlekiem a następnie na pieszo poszłam do studia bo zapowiadała się super pogoda.Jak doszłam na miejsce odrazu mnie przebrali w sukienkę pomalowali i uczesali .Następnie przeszliśmy do robienia zdjęć była to sesja z elegancją.Ciągnęło się to ok.5 godzin gdzie z 11:00 zrobiła się 16.Gdy wróciłam do domu było ok godziny 20:00 po drodze zrobiłam jeszcze małe zakupy.Wzięłam moje torby i zeszłam na dół się pożegnać ucałowałam rodziców i mojego małego szkraba.Po czym wyszłam z domu.Pod domem stał już Harry z Oskarem przywitałam się  z nimi po czym pojechaliśmy na lotnisko tam czekała nas 4 godzinna odprawa.Następnie wylecieliśmy do Polski.Była to 6 godzinna podróż więc o 8 byliśmy na miejscu.Poszliśmy do mojej babci i tak rozpoczęła się wielka przygoda z Harrym.Poszłam do babci się przywitać i przedstawiłam Harrego i Oskara powiedziałam że musimy teraz iść rozpakować nasze rzeczy.Więc pojechaliśmy naszym samochodem zastępczym do hotelu*****.Mieliśmy pokoje obok siebie a ja w środku rozwiesiłam moje rzeczy w garberobie.I zaczęłam układać moje rzeczy aż nagle usłyszałam pukanie do okna w balkonie był to Harry wpuściłam go i zaczeliśmy gadać.Po 11 przyszedł do nas Oskar pytając o śniadanie my odpowiedzieliśmy że zaraz zejdziemy . Po 15 minutach pojawiliśmy się na dole śniadanie było wyśmienite.Dawno nie zajadałam się tak polskim jedzeniem.Zobaczyłam dzisiejszy grafik na tablecie dzisiaj czeka mnie tylko jedna sesja w zoo a potem jeden wybieg Coco Chanel a reszta dnia wolna...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz